Modne… brwi?

girl-1272781_1280Makijaż to idealny sposób na podkreślenie atutów twarzy i zatuszowanie jej mankamentów. Odpowiednio dobrany i starannie wykonany nie tylko idealnie dopełni każdą stylizację, ale i zwiększy poczucie pewności siebie, a nawet doda energii czy poprawi humor. Uwagę przywiązujemy więc do wyglądu cery – dokładnie rozprowadzamy podkład, maskujemy niedoskonałości, gruntujemy kosmetyki kolorowe pudrem, a następnie dodajemy twarzy wyrazu konturując ją i rozświetlając. Niemniej czasu poświęcamy na podkreślenie oczu i ust, ale czy pamiętamy o… brwiach?
Brwi stanowią swego rodzaju ramę oka. Odpowiednio podkreślone potrafią więc istotnie poprawić wykończenie makijażu, a odwrotnie – zupełnie pominięte, zaniedbane lub przerysowane – powodują, że make-up wygląda na niedopracowany. Jak zatem pielęgnować i malować brwi, aby podkreślić urodę i dodać rysom twarzy wysublimowanego wyrazu?
Zasada pierwsza – regulować, ale nie przesadzać. Kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat temu cienkie niczym nitki makaronu brwi na dobre opuściły kanony modnego makijażu. Oczywiście, brwi należy regulować – modulować ich kształt przy pomocy np. pęsety, wosku lub metody zwanej nitkowaniem, aby usunąć niechciane włoski spod łuku brwiowego czy z obszaru na granicy czoła i nasady nosa – jednak nadmierne wyrywanie brwi, a następnie dorysowywanie ich kredką w formie ostrych łuków to jeden z największych makijażowych błędów. Warto więc pamiętać, aby modulując kształt brwi zachować zdrowy rozsądek i wzorować się raczej na zdjęciach współczesnych modelek (obecnie modne są bardzo gęste, wręcz krzaczaste brwi), aniżeli gwiazd takich jak np. Marlena Dietrich.
Jeśli jednak jest już za późno, a nasze brwi zostały mocno wyskubane i nie mają ochoty odrosnąć, dobry sposób stanowi pielęgnowanie ich naturalnym olejkiem rycynowym. Olejek rycynowy każdego wieczora nanoszony na brwi przy pomocy np. pałeczki kosmetycznej przyspiesza wzrost grubszych, zdrowych i lśniących włosków. Należy jednak pamiętać o tym, aby olejek rycynowy nakładać ostrożnie i omyłkowo nie wprowadzić go do oczu.
W makijażu brwi możemy wykorzystywać całą paletę produktów. Rozmaite firmy oferują bowiem kredki do brwi, matowe cienie, pudry, woski, farbki i wiele, wiele innych. Ważne, aby rodzaj kosmetyku kolorowego dobrać właściwie do potrzeb i kondycji brwi.
Szczęśliwe posiadaczki gęstych, ciemnych brwi mogą pominąć etap wypełniania łuków przy użyciu kredki czy cienia i przejść od razu do kroku polegającego na nadaniu brwiom pożądanego kształtu. W celu ujarzmienia włosków i utrwalenia ich linii świetnie sprawdzają się woski do brwi – zarówno te z odrobiną barwnika, jak i te bezbarwne. Właścicielkom naprawdę ciemnych brwi wystarczy odrobina bezbarwnego wosku utrwalającego, a posiadaczki nieco jaśniejszych włosków skorzystać mogą z barwiących produktów, które dodatkowo zatuszują drobne mankamenty łuku.
Jeśli jednak należymy do grona kobiet o jaśniejszych i rzadszych brwiach, podkreślanie ich warto zacząć od użycia kredki lub cienia. Posługując się dobrze zatemperowaną kredką/naniesionym na skośny pędzelek cieniem w odpowiednio dobranym kolorze (odcień jest naprawdę ważny!) stopniowo dorysowujemy krótkie i cienkie linie, naśladujące kształt i wygląd naturalnych włosków. Panie poszukujące bardziej profesjonalnego efektu mogą w tym celu użyć kosmetyku kolorowego w dwóch odcieniach tego samego koloru – ciemniejszym i jaśniejszym. Odcień ciemniejszy jest idealny do podkreślenia zewnętrznej części brwi, jaśniejszy wykorzystujemy natomiast do dorysowywania włosków w wewnętrznej części łuku.
Po podkreśleniu brwi i nadaniu im pożądanego kształtu kosmetykami barwiącymi wystarczy tylko utrwalić makijaż usztywniającym woskiem i… modne brwi gotowe!